Aneta Michałowska
To jedno z pytań, które bardzo często pojawia się podczas spotkań w gabinecie.
Większość osób doskonale wie, czego potrzebuje i kiedy coś zaczyna być dla nich zbyt dużym obciążeniem. Problem pojawia się w chwili, gdy trzeba te potrzeby wypowiedzieć na głos.
Wtedy często pojawiają się myśli:
„Nie chcę nikogo zawieść.”
„Co pomyślą inni?”
„Może przesadzam?”
„Powinnam sobie poradzić.”
I zanim zdążymy zastanowić się nad tym, czego naprawdę potrzebujemy, po raz kolejny zgadzamy się na coś, na co wcale nie mamy siły ani ochoty.
Jeśli odnajdujesz się w tych sytuacjach, chcę Ci powiedzieć jedno – nie jesteś w tym sama. Trudność w stawianiu granic jest znacznie częstsza, niż mogłoby się wydawać.
Jeśli chcesz się zapisać na psychoterapię, zajrzyj tutaj
Granice nie są murem oddzielającym nas od innych ludzi.
Nie polegają na odpychaniu bliskich ani na byciu nieprzyjemnym. Zdrowe granice pomagają budować relacje oparte na wzajemnym szacunku i zrozumieniu.
To umiejętność powiedzenia:
„Dzisiaj potrzebuję odpoczynku.”
„Nie zgadzam się na taki sposób rozmowy.”
„Nie mogę się tego podjąć.”
„Potrzebuję czasu do namysłu.”
Granice pokazują, gdzie kończą się nasze możliwości, potrzeby i odpowiedzialność.
Bardzo często odpowiedź kryje się w naszych wcześniejszych doświadczeniach.
Jeżeli jako dzieci słyszeliśmy, że „grzeczne dzieci nie odmawiają”, „trzeba być miłym dla wszystkich” albo „najważniejsze są potrzeby innych”, mogliśmy nauczyć się stawiać siebie na końcu.
Zdarza się również, że granice były przekraczane przez lata. W takich sytuacjach trudno rozpoznać moment, w którym pojawia się dyskomfort, ponieważ przyzwyczailiśmy się ignorować własne potrzeby.
Do tego dochodzi lęk przed odrzuceniem. Wiele osób obawia się, że odmowa oznacza utratę relacji, konflikt albo rozczarowanie drugiej osoby.
Nie zawsze zauważamy to od razu. Często pierwsze sygnały wysyła ciało lub emocje.
Może pojawić się:
przewlekłe zmęczenie,
napięcie,
rozdrażnienie,
poczucie przeciążenia,
trudność z odpoczynkiem,
frustracja,
poczucie winy po każdej odmowie,
wrażenie, że „ciągle żyję dla innych”.
To nie oznacza, że jesteś słaba. To często znak, że od dawna ignorujesz własne potrzeby.
To jedno z najczęstszych doświadczeń osób uczących się stawiać granice. Paradoksalnie poczucie winy nie oznacza, że zrobiłaś coś złego. Bardzo często oznacza jedynie, że zrobiłaś coś nowego.
Jeżeli przez wiele lat byłaś osobą, która zawsze pomagała, zgadzała się i brała odpowiedzialność za wszystkich wokół, każda odmowa może wydawać się czymś niewłaściwym.
Z czasem jednak można nauczyć się odróżniać chwilowy dyskomfort od rzeczywistego wyrządzenia komuś krzywdy.
To dwie zupełnie różne rzeczy.
W psychoterapii nie uczymy gotowych odpowiedzi ani idealnych sposobów odmawiania.
Najpierw próbujemy zrozumieć, skąd bierze się trudność. Przyglądamy się przekonaniom, które towarzyszą stawianiu granic. Pracujemy nad regulacją emocji, poczuciem własnej wartości i komunikacją swoich potrzeb.
Dopiero wtedy dużo łatwiej powiedzieć:
"Nie mogę."
"Potrzebuję odpoczynku."
"To nie jest dla mnie w porządku."
Bez ogromnego poczucia winy.
Wiele osób obawia się, że granice zniszczą relacje. Moje doświadczenie pokazuje jednak coś odwrotnego.
Zdrowe granice pomagają budować relacje bardziej szczere, bezpieczne i oparte na wzajemnym szacunku.
Bo kiedy stale zgadzamy się na coś wbrew sobie, prędzej czy później pojawia się zmęczenie, frustracja albo żal. A wtedy cierpią nie tylko nasze emocje, ale również relacje.
Jeśli trudno Ci odmawiać, często bierzesz odpowiedzialność za emocje innych albo masz poczucie, że zawsze musisz dawać z siebie więcej – nie oznacza to, że jesteś egoistką, kiedy zaczynasz mówić „nie”. Być może przez wiele lat uczyłaś się, że potrzeby innych są ważniejsze od Twoich. Ale Twoje potrzeby również zasługują na uwagę.
Stawianie granic nie oddala od ludzi. Pozwala budować relacje, w których jest miejsce także dla Ciebie.
Nauka stawiania granic zaczyna się od zauważania własnych potrzeb i emocji. Pomaga zatrzymanie się, zadanie sobie pytania „Czy naprawdę chcę się na to zgodzić?” oraz stopniowe ćwiczenie komunikowania swoich potrzeb. W wielu przypadkach wsparciem jest także psychoterapia.
Trudność z odmawianiem często wynika z wcześniejszych doświadczeń, potrzeby bycia akceptowanym lub lęku przed oceną i odrzuceniem. Wiele osób zostało nauczonych, że potrzeby innych są ważniejsze od własnych, dlatego powiedzenie „nie” wywołuje poczucie winy.
Nie. Zdrowe granice nie są egoizmem. To sposób dbania o swoje zdrowie psychiczne, relacje i własne potrzeby. Dzięki nim możemy budować bardziej szczere i bezpieczne relacje z innymi.
Objawami mogą być przewlekłe zmęczenie, napięcie, frustracja, rozdrażnienie, trudność z odpoczynkiem czy poczucie, że stale robisz coś wbrew sobie. Często organizm wysyła sygnały wcześniej niż jesteśmy tego świadomi.
Tak. Psychoterapia pomaga zrozumieć, skąd bierze się trudność ze stawianiem granic, wzmacnia poczucie własnej wartości oraz uczy zdrowej komunikacji i wyrażania swoich potrzeb.
Poczucie winy po odmowie jest częstym doświadczeniem osób, które przez wiele lat stawiały potrzeby innych ponad własnymi. Nie oznacza, że zrobiłaś coś złego – często jest po prostu oznaką zmiany dotychczasowych nawyków.
Stawianie granic nie polega na odrzucaniu ludzi, ale na szczerym komunikowaniu swoich możliwości i potrzeb. Można robić to z szacunkiem, spokojem i empatią, jednocześnie dbając o siebie.
Social media
aneta.michalowska1979@gmail.com
604 284 035
ul. Narutowicza 36, Kutno
ul. Adwentowicza 9/14, Łódź